Witamina C lewoskrętna :) Kwas askorbinowy L


Artykuł zaczerpnięty ze strony : http://pogromcyreklam.blogspot.com/2014/12/witamina-c-lewoskretna-prawda-czy-mit.html

Witamina C lewoskrętna- prawda czy mit?

źródło: biotechnologia.pl

Zapytana po raz kolejny w aptece czy mam witaminę C lewoskrętną, stwierdziłam, że czas napisać na ten temat posta. Zatem dziś będzie o substancji reklamowanej, ale tylko w internecie, przez sklepy internetowe.

Według informacji zdobytych od pacjentów:

  • tylko witamina c lewoskrętna działa
  • przemysł farmaceutyczny chce nas oszukać i w handlu obecna jest tylko opcja prawoskrętna
  • kwas askorbowy to witamina c prawoskrętna (czyli ta nie działająca) a kwas askorbinowy to witamina c lewoskrętna
  • w kroplach dla dzieci jest tylko ta prawoskrętna
  • taki preparat nie należy do najtańszych. Jest to preparat z „górnej” półki
Nasycona takimi pogłoskami rozpoczęłam własne poszukiwania w temacie skrętności witaminy C. Rozpoczęłam od stron, na które na pewno zaglądali moi pacjenci. To co znalazłam w internecie, troszkę mnie zszokowało. A na pewno zjeżyły mi się włosy na głowie.
Informacje, które znalazłam na różnych blogach (w większości pokrywają się z informacjami od pacjentów):
  • przemysł farmaceutyczny nas oszukuje
  • w handlu jest tylko obecna witamina c prawoskrętna
  • nie kupujcie witaminy c w aptece, bo nie będzie działać
  • organizmy żywe przyswajają tylko witaminę C lewoskrętną wyprodukowaną przez żywe organizmy
  • sztuczny kwas askorbinowy zakwasza organizm i ma skutki uboczne
A teraz trochę faktów, opartych na mądrych książkach:

Najpierw o enancjomerach.( Enancjomery to izomery optyczne. Inaczej lustrzane kopie związku. Jak dwie rękawiczki. Mogą istnieć tylko dwa enancjomery. Enancjomery skręcają światło spolaryzowane w dwóch kierunkach- w prawo albo w lewo. Gdy robią to zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli w prawo, mają zonaczenie (+), a gdy w lewo (-) Na przykładzie leków, enancjomery mogą mieć różne działanie (najsłynniejszy przykład to lek Talidomid). np. enancjomer lewoskrętny może mieć silniejsze działanie niż prawoskrętny. Czasami w lekach stosuje się racemat-czyli mieszankę enancjomerów.)

Jednak chemia jest niestety bardziej skomplikowana, oprócz skręcalności optycznej (prawo, lewo), związek organiczny, będący strukturą trójwymiarową podlega jeszcze pod zjawisko stereoizomerii. Co to oznacza? Iż dany związek może występować w kilku wariantach, gdyż jego podstawniki mogą być inaczej usytuowane w przestrzeni. Takie różne wersje tego samego związku nazywamy izomerami. Gdy trójwymiarową cząsteczkę chcemy narysować sami, najlepiej wykorzystać do tego projekcję Fischera. Dzięki temu nasz rysunek 2D będzie oddawał z grubsza wygląd cząsteczki 3D. Gdy w takiej organicznej cząsteczce, przy przedostatnim atomie węgla, grupa (-OH) znajduje się na lewo od atomu węgla, wtedy taki związek należny do szeregu L. Gdy po prawej, do szeregu D. Zjawisko to jest czymś innym niż skręcalność optyczna czyli prawoskrętność czy lewoskrętność…

Bazując na monografii witaminy C z PubChem (strona dostarcza informacji o biologicznej aktywności małych molekuł) znalazłam następujące informacje:

  • kwas L-askorbinowy to synonim kwasu askorbinowego (nie świadczy o jego skrętności światła)
  • według danych: specyficzna rotacja optyczna w roztworach wodnych to:+ 20,5-24 stopni. (plus oznacza, że związek jest prawoskrętny)
Zatem w skrócie: witamina C stosowana w lecznictwie jest witaminą prawoskrętną (skręcalność optyczna), a ze względu na podstawnik przy przedostatnim węglu należy do konfiguracji L.
A teraz o głównej bohaterce:
Witamina C
Acidum ascorbicum
nazwa chemiczna: 2,3-didehydro-L-treo-heksono-1,4-lakton
Synonimy witaminy C:  Vitaminum  C, Kwas askorbinowy, Kwas askorbowy (FP IV)
Kolejny mit upada; Kwas askorbinowy = Kwas askorbowy
A wiecie co oznacza FP IV? To oznacza, że kwas askorbowy jest substancją farmakopealną, opisaną w Farmakopei Polskiej IV. To znaczy, że każdy chętny, kto ma w posiadaniu tajemniczy proszek, jeśli zajrzy do tej książki, może w laboratorium oznaczyć sobie czy jest to witamina C. Jest cała instrukcja podana. Farmakopea to urzędowy spis leków i surowców dopuszczonych do obrotu. Jest obowiązkowym elementem każdej apteki.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli weźmiemy LEK  (Specjalnie podkreśliłam formę) i w składzie znajdziemy Acidum ascorbicum, to mamy pewność, że chodzi o witaminę C opisaną powyżej. Każdy lek ma napisaną w łacinie nazwę międzynarodową związku czynnego.
Preparaty mające status leku i zawierające witaminę C:
  • Rutinoscorbin
  • Cerutin
  • Scorbolamid
  • Aspirin C
i tak dalej….
A co do suplementów diety…hulaj dusza piekła nie ma. Skoro nikt tego nie bada, to skąd wiadomo jaki enancjomer witaminy C jest w nich zawarty? Co poniektórzy producenci suplementów umieścili informacje na swoich preparatach, iż w skład wchodzi:
  • kwas L-askorbinowy
Dokładnie tak. Po polsku. Żadnej nazwy międzynarodowej.I podpowiem: naliczyłam dziś w szufladzie z witaminą C co najmniej 3 czy 4 takie preparaty.
Także możemy też obalić mit, że w aptece nie kupimy witaminy C lewoskrętnej. Jest i to w dużych ilościach!

Chociaż na pewno nie są to takie ilości jakie oferują sklepy internetowe- tam można zaopatrzyć się na kilogramy;-) A tutaj taki przykład, co można zakupić w internecie pod nazwą „lewoskrętna witamina C”:

I co tutaj mamy? Kwas L-askorbinowy. Taki sam jak w aptece w tabletkach. Nic dodać, nic ująć. Może poza tym, że powyższy przykład prezentuje odczynnik laboratoryjny, stosowany przez chemików w laboratorium. Cóż, tak to niestety w handlu bywa. Jest popyt, jest podaż. Stworzono mit lewoskrętności, to teraz niektórzy na tym zarabiają sprzedając odczynniki chemiczne na kilogramy….

Zatem, podsumowując:

Obalam mit związany z witaminą C lewoskrętną. Jeśli kupicie w aptece preparat, który ma status leku, będzie miał w składzie „witaminę C lewoskrętną”. Możecie też kupić preparat będący suplementem diety. Wersja „prawoskrętna”, D , nie posiada czynnego działania i nie jest stosowana w lecznictwie. Jak już wytłumaczyłam pomylono tutaj dwa zjawiska: stereoizomerii oraz skręcalności optycznej. A tak naprawdę i tabletki z witaminą C i powyższy odczynnik chemiczny zawierają ten sam związek: kwas L-askorbinowy. I tak powstała „witamina C lewoskrętna”.

Morał z opowieści jest taki: witamina C naturalna przyswaja się najlepiej. Jeśli jednak musimy kupić syntetyczną nie ma się co obawiać,że nie zadziała. Sądzę, że bezpieczniejsza dla naszego zdrowia jest opcja kupna w aptece niż w sklepie internetowym, który z apteką nie ma nic wspólnego.Poza tym kupować witaminę C na kilogramy?! Po co? Właśnie zaczyna się sezon na owoce. To polecam kupować na kilogramy:-)

A co do skutków ubocznych- każdy lek je ma.

Bibliografia:
  • Leki współczesnej terapii, J.Podlewski
  • Farmakopea IV
  • https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/54670067#section=Spectral-Properties

Autor: m@gr farm

strona:  http://pogromcyreklam.blogspot.com/2014/12/witamina-c-lewoskretna-prawda-czy-mit.html

 

Wieciorka

t5 t4 t3 t2 t1
Witajcie,
zapraszam na podstawowy kurs tradycyjnego masażu tajskiego, który znów poprowadzi Bali (Balazs Nemeth), mój ulubiony nauczyciel. Tak jak w tamtym roku, kurs odbędzie się w Więciórce, w Beskidzie Makowskim i potrwa cały tydzień, od 20 do 27 kwietnia.
Poniżej znajdziecie dokładny opis, w załącznikach zdjęcia z zeszłorocznej edycji.
Mamy 12 miejsc, mam nadzieję, że ktoś z was się skusi i zdąży ze zgłoszeniem 😉
Także, jeśli znacie kogoś, komu warto by polecić tę ofertę, proszę o jej przekazanie – dziękuję!
W razie pytań, piszcie oczywiście. (mantreusz@gmail.com)
Pozdrawiam serdecznie,
Mateusz Flak

Z radością zapraszamy na drugi w Polsce tygodniowy kurs prowadzony przez Balego, mistrza masażu tajskiego!

20 – 27 kwietnia 2016, Więciórka, Beskid Makowski (godzina samochodem od Krakowa, w stronę Zakopanego).

7-dniowy kurs tradycyjnego tajskiego masażu jogicznego dla początkujących jest przeznaczony dla osób, które nie spotkały się jeszcze z tą formą masażu, jak i dla tych, którzy już praktykują masaż tajski. Celem warsztatu jest położenie fundamentów pod fizycznie i energetycznie bezpieczną praktykę.
Uczestnicy otrzymają certyfikaty z informacją o liczbie godzin nauki.

Przyjeżdżamy i spotykamy się wieczorem 20 lipca (środa), następnego dnia od rana rusza tydzień zajęć.
Zajęcia rozpoczynają się poranną praktyką medytacji i tai-chi, która wspiera i uzupełnia praktykę masażu.

Program dnia:
6.00 – medytacja
6.45 – tai-chi
8.00 – śniadanie
9.30 – tajski masaż jogiczny
13.00 – obiad i odpoczynek
15.00 – tajski masaż jogiczny
18.30 – kolacja

po 19.00 – czas wolny, czyli zwykle ognisko, rozmowy

Kurs prowadzony w języku angielskim, z tłumaczeniem na język polski.

KOSZT: 1200 zł – w tym kurs, materiały do nauki, nocleg i wyżywienie.
Zaliczkę w wysokości 300 zł należy wpłacić do 5 kwietnia na podane niżej konto.

ZAPISY i WPŁATA: Mateusz Flak, mantreusz@gmail.com lub tel. 606 904 769
nr konta 19 1140 2017 0000 4402 0783 3348 (Mateusz Flak)

Tradycyjny TAJSKI MASAŻ JOGICZNY to metoda leczenia o wielu obliczach. Czasem przypomina taniec pełen miłosierdzia (ang. ‚loving-kindness’, buddyjskie ‚Metta’), czasem to precyzyjny leczniczy system, który wytwarza w ciele ruch i przestrzeń, czasem dotykowa medytacja w ruchu…
Celem masażu jest zrównoważenie energii w ciele pacjenta, tak by przepływały one swobodnie wzdłuż centralnej osi energetycznej.

Uczestnicy kursu otrzymają wprowadzenie do tradycji rozumianej jako sposób życia – nacisk jest położony na dawanie masażu w pełni świadomie, ze spokojem umysłu i poczuciem miłosierdzia. Dzięki temu masaż można postrzegać jako sublimujący zwykłą „pracę z ciałem” w porozumienie i duchowy rozwój masującego jak i otrzymującego masaż.
W czasie kursu będziemy pracowali ze wszystkimi najważniejszymi liniami energetycznymi ciała, budując repertuar technik, który w ostatni dzień warsztatu pozwoli ofiarować masaż całego ciała. Taka zamknięta sesja trwa około dwóch godzin i jest skomponowana stosownie do stanu zdrowia, rozmiarów i zakresu ruchów pacjenta.

PROWADZĄCY:
Bali (Balazs Nemeth) – regularnie poznawał manualne metody lecznicze dostępne w Europie aż do chwili zetknięcia się z tajskim masażem jogicznym w Chiang Mai w 2000 r. Nastąpiły lata terminowania u mistrzów stylu północnego – Chongkola, Asokanandy, Krishnatakiego, Laurina Bertelli, Pichesta Boonthumme – które zaowocowały gruntowną wiedzą i umiłowaniem stylu oraz pomyślną praktyką.
Bali rozpoczął kurs nauczycielski w Sunshine Network pod okiem Laurino, któremu przez 6 lat asystował w jego kursach prowadzonych w Tajlandii i Indiach. Lata nauki z Laurino dały wiedzę o tym jak tajski masaż jogiczny sprawdza się jako droga duchowa, wsparta przez medytację vipassany, metta medytację, jogę i tai-chi.
Od 2012 r. Bali jest w pełni autoryzowanym nauczycielem Sunshine Network, uczy na Węgrzech, w Słowacji, Belgii, Niemczech, Polsce i w Tajlandii. W polu jego głównych zainteresowań leżą: kwestia postawy, ergonomia, fizyczne podstawy bezpiecznej i owocnej praktyki.
Daje warsztaty masażu tajskiego na poziomie zaawansowanym – „Hands Free”, terapie leczenia bólu dolnego odcinka pleców, tajski masaż stóp, tajski masaż kompresami ziołowymi, oraz 6 i 12-dniowe kursy dla początkujących.

internetowa strona Balego
http://www.thaimasszazsinfo.5mp.eu/

strona szkoły Sunshine Network
http://www.thaiyogamassage.infothai.com/

MIEJSCE:
Więciórka, Beskid Makowski
Wioska w Beskidzie Makowskim, tam gdzie kończy się droga. Śpimy w ostatnim domu we wsi, tuż pod lasem, bez internetu i zasięgu telefonów. Gotujemy zdrowo i pysznie a do tego wegańsko na kuchni opalanej drewnem. Jemy świeże sezonowe warzywa i owoce oraz zioła prosto z łąki. Pijemy herbatę na tarasie z widokiem na ogród. Ucinamy sobie drzemkę w hamaku albo na huśtawce przy grządkach. Wokół lasy i łąki beskidzkie.
Nocleg na materacach w klimatycznych 3-4 osobowych pokojach na poddaszu. Do dyspozycji uczestników są 2 łazienki ze wszystkimi wygodami cywilizowanego świata.

Michał Maciaszek

michal0
AcroYoga to nowatorska forma praktyki, która jest doskonałym i ekscytującym sposobem na poznanie swoich możliwości, przełamanie barier a także nauką wzajemnego zaufania. Zajęcia przeznaczone są dla wszystkich, niezależnie od wieku i sprawności fizycznej.

Demo 1

– – – – – – – – – –

AcroYoga to połączenie dynamicznej mocy gimnastyki akrobatycznej, świadomości jogi i relaksującego masażu tajskiego. Zawiera w sobie elementy bazujące na świadomości ciała, jak również ćwiczenia o potencjalnym działaniu terapeutycznym dla ciała i ducha.

Najbardziej niezwykły w AcroYodze jest kontakt z drugą osobą i budowanie z nią silnej relacji – podczas praktyki nie tylko doświadczamy wyjątkowej bliskości z drugą osoba, ale także uczy się wzajemnego zaufania.

Ćwiczenie AcroYogi wyzwala pozytywne emocje, otwiera nasze serca i umysły na innych, jest także szansą na poznanie wspaniałych ludzi, dzielących podobne pasje. Poza tym doskonale wzmacnia ciało, w szczególności mięśnie utrzymujące prawidłową postawę, działa nadzwyczaj odprężająco i pozwala na fizyczne uwolnienie napięć, w szczególności kręgosłupa. Wystarczy trochę zaangażowania i chęci, a efekty ćwiczeń będą zauważalne już po kilku tygodniach.

– – – – – – – – – –

Możesz przyjść z partnerem, jeśli czujesz się bardziej komfortowo pracując ze znajomą osobą. Ale na warsztacie znajdziesz mnóstwo ludzi do wspólnej praktyki, zarówno podczas zajęć jak i do doskonalenia swoich umiejętności w przyszłości.

Trenujemy boso, w sportowym stroju (najlepiej nie śliskim!) na macie do jogi.

– – – – – – – – – –

Plan warsztatu:

12.03.2016 (Sobota)
11:00 – 13:30 FUNdamentals czyli dla zaczynających swoją praktykę z uśmiechem budujemy acroyogowe fundamenty! (dla już ćwiczących kalibracje, czyli odchodzimy od starych przyzwyczajeń i włączamy kreatywność)

15:30 – 17:00 ABC Stania na rękach i pozycji odwróconych

17:00 – 19:30 Szukamy balansu w sobie i w kontakcie z innymi a gdy go znajdziemy, to obracamy nasz świat do góry nogami.

Niedziela
11:00 – 13:30 Świecimy jak gwiazdy, czyli jak bezpiecznie i z łatwością znaleźć swój prawdziwy potencjał i zrobić coś co wydawało się nam fizycznie niemożliwe

15:30 – 18:00 Poza horyzontem, czyli zamykamy oczy i dajemy się ponieść

– – – – – – – – – –

Koszta
(zaliczka bezzwrotna 50zł do 01.03.2016 // po tym terminie):

Pełen warsztat AcroYoga + Stanie na rękach (11.5 godzin):
– 170zł / 210zł

Jeden dzień AcroYoga (5 godzin)
– 90zł / 110zł

Jeden blok AcroYoga (2.5 godziny)
– 50zł / 60zł

Stanie na rękach (1.5 godziny)
– 40zł / 45zł

Zapisy i kontakt
omterlecki@gmail.com

Zaliczkę proszę wpłacać bezpośrednio na miejscu u Oskara

lub na konto:

SJON HIPPOLAND
30 1140 1010 0000 5227 9500 1010

Warsztat odbędzie się gdy zbierze się przynajmniej 10 osób.

– – – – – – – – – –

Michał Maciaszek jest pasjonatem AcroYogi, pierwszy raz zetknął się z nią w 2012 roku na plażach Goa w Indiach. W 2013 AcroYogowy JAMbassador w Warszawie. W 2014 pierwszy i jedyny certyfikowany instruktor AcroYogi w Polsce. Nauczyciel na największych AcroYogowych spotkaniach w Europie, Nordic AcroYoga Gathering, Urban AcroYoga Retreat, German Kula Celebration etc. W 2015 organizator Polish AcroYoga Gathering w Burdągu. Regularnie praktykuje jogę i kalistenikę a od dzieciństwa zajmuje się gimnastyką, akrobatyką i różnymi nowoczesnymi dyscyplinami pokrewnymi (parkour, tricking, xma).

http://www.acroyoga.org/app-teacher-directory/michal-maciaszek
http://www.michalmaciaszek.pl/